Historia rasy


Aby lepiej poznać amstaffa warto zapoznać się z historią tej rasy.

Teriery typu bull powstały na przełomie XVII i XVIII wieku w wyniku poszukiwań psów żądnych krwi i odpornych na ból, przeznaczonych do walk. W efekcie tych zabiegów na świecie pojawiły się buldogi - psy walczące z bykami. Rasa przetrwała do dziś, jednak w znacząco zmienionej formie.

Na początku XIX wieku buldog został skrzyżowany z kilkoma rasami terierów, w wyniku czego powstał Staffordshire Bull Terrier. Miał on wojownicze usposobienie, był muskularny i aktywny. Pies został sprowadzony do Stanów Zjednoczonych i poddany "ulepszeniu" - zabiegi te doprowadziły do stworzenia American Pit Bull Terrier - czyli po prostu pitbulla. Był on mocniej zbudowany, wyższy i potężniejszy od swojego przodka. Jego wrodzona siła, upór i nieustępliwość przyczyniły się do sukcesów w krwawych walkach psów. Stał się ich największym bohaterem. Gdy zostały one zdelegalizowane postanowiono odciąć się od mrocznej przeszłości i doprowadzić do powstania psa, który choć podobny do pitbulla miałby zupełnie inne cechy charakteru. Efektem tych zabiegów jest American Staffordshire Terrier - czyli właśnie amstaff, hodowany jako pies rodzinny, odznaczający się pięknym wyglądem, wiernością i czułością wobec właścicieli.

Generalnie uważa się, że pitbull i amstaff to ten sam pies. Właściwie różnice w wyglądzie są naprawdę niewielkie. Cała klasyfikacja działa tak, że każdy amstaff może być pitbullem, ale pitbull nie może być amstaffem.

Niestety - historia rasy ma swój ogromny wpływ na postrzeganie American Staffordshire Terriera jako psa niebezpiecznego, pałającego żądzą mordu. Większość osób traktuje go jakby był jednym ze swoich przodków przeznaczonych do walk z niedźwiedziami, bykami i innymi zwierzętami.

Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Amstaffy potrafią być naprawdę oddanymi i kochającymi przyjaciółmi - wystarczy zadbać o odpowiednie ich przeszkolenie oraz traktować je stanowczo, a jednocześnie z miłością. Wówczas ani nam, ani naszym najbliższym ze strony psa nie będzie groziło żadne niebezpieczeństwo i na pewno dojdziemy do wniosku, że nie ma lepszego kompana od amstaffa. W końcu to urocze, bardzo inteligentne psy - należy tylko dostrzec i docenić ich wielki potencjał.